Wilkołak – legendarne połączenie człowieka i wilka

Wilkołak – legendarne połączenie człowieka i wilka. Wśród wielu legend i podań istnieją historie na temat osób potrafiących przemienić się w postać zwierzęcą. Takimi zwierzętami, których postać mieli przyjmować ludzie, były dziki, niedźwiedzie, tygrysy czy wilki. To podania o tych ostatnich stały się najbardziej znane i tak oto mamy znaną nam wszystkim postać wilkołaka.

Wilkołak w dawnych podaniach

Jeśli wierzyć greckiemu historykowi Herodotowi, który pisał w V w., motyw przemieniania się człowieka wilka występował już w starożytności. Według jego dzieł, Grecy oraz Scytowie, którzy zamieszkiwali tereny nad Morzem Czarny, wierzyli w takie zjawisko. Według nich sąsiedni Neurowie mieli być czarodziejami, potrafiącymi się przemienić w wilki. Powodem takiej przemiany miało być zaspokojenie kanibalskich rządz i bezkarnego napadania na ludzi.

Podania europejskie mówią też o wilkołakach, którzy o świcie mieli powracać do swojej ludzkiej postaci. Według niektórych legend wilkołakiem można się było stać bez własnej woli. Współcześnie taki motyw występuje między innymi w serii książek o Harrym Potterze, gdzie taką klątwą obarczony był profesor Remus Lupin. Podczas pełni księżyca zmieniał się on wilkopodobną bestię, tracąc przy tym całą swoją świadomość.

Zmiennokształtność

Wilkołactwo to nie jedyna forma zmiennokształtności, jaką możemy poznać w kulturze popularnej. W serii o Harrym Potterze występują tzw. animagowie, którzy potrafią się przemieniać w takie zwierzęta jak psy czy szczury. Jednak w przeciwieństwie do wilkołaków są oni świadomi swojej przemiany i zachowują kontrolę. W grze zaś Gothic mamy okazję zwiedzić klasztor zmiennokształtnych, który kiedyś zamieszkiwali mnisi, mający zdolność do przemiany w różne bestie. Fani Warcrafta na pewno pamiętają też druidów, którzy umieli przemieniać się w takie zwierzęta jak niedźwiedzie czy pantery.

Marduk – kogo czcili starożytni Babilończycy?

Marduk – kogo czcili starożytni Babilończycy? Zanim znaczna część świata przyjęła wiarę w Jahwe, starożytna Mezopotamia miała swoje własne wyobrażenia na temat boskości i pochodzeniu świata.

Od zwykłego opiekuna miasta do najwyższego z bogów

W Mezopotamii czczona Marduka, którego uznawano za opiekuna miasta Babilon. Jego kult jednak znacznie się rozrósł i bóg ten przestał być uważany jedynie za opiekuna miasta. Zaczęła wyznawać go wkrótce cała Mezopotamia. Po pewnym czasie zaczęli go wyznawać również Asyryjczycy, których potomkowie do dziś żyją m.in. w Iraku i Syrii.

Być może na pewnym etapie Marduk był utożsamiany ze słońcem, podobnie jak egipski bóg Ra. Co ciekawe, w czasach Hammurabiego Marduk nie był uważany za najwyższego z bogów, o czym świadczą zapiski w słynnym Kodeksie Hammurabiego.

Istnieje również teoria, że Babilończycy utożsamiali Marduka z Nimdrodem, czyli jednym z najważniejszych władców Mezopotamii. Wspomina o nim 10 rozdział biblijnej księgi rodzaju. Możemy więc zauważyć tu jedno ważne rozróżnienie między mitologią Mezopotamii a wiarą w Jahwe. O ile dla Babilończyków nie było problemem przypisywania boskich cech wielu postaciom, a także zrównywania bogów z postaciami historycznymi, tak dla Izraelitów istniał jeden Bóg stwórca, w którego wiara całkowicie obalała politeistyczne wyobrażenia o pozamaterialnym świecie.

Co wiemy o tej mitologicznej postaci?

Wyznawcy Marduka wierzyli, że patronuje on nad sądownictwem, magią a także mądrością. Prawdopodobnie z tego powodu takie samo imię ma jeden z magów ognia w grze Gothic II. Nie ma się co dziwić, w końcu w fantastyce magów kojarzy się właśnie z mądrością i – co oczywiste – magią. Jeśli już mówimy o grze Gothic, to w pierwszej jej części, pojawia się również broń o nazwie „Łuk Nimroda”, co również jest nawiązaniem do starożytnej Mezopotamii.

Podobnie jak w przypadku starożytnej Grecii i Rzymu wśród Babilończyków dominował politeizm. Choć Marduk był jedną z najważniejszych postaci babilońskiego panteonu, nie był on wyobrażeniem boga jedynego. Choćby pod tym względem różnili się oni znacznie od wyznawców wiary Abrahama, czy późniejszych chrześcijan. Marduka uznawano za syna Enkiego, który miał władać podziemnym oceanem wody słodkiej.

Wampiry – najbardziej znani krwiopijcy na świecie

Wampiry – najbardziej znani krwiopijcy na świecie. Nawet jeśli nie interesujemy się fantastyką ani mitologiami, to i tak kojarzymy postać wampira. Przeniknęła ona do naszej popularnej kultury a także języka potocznego. Co jednak powinniśmy rozumieć poprzez słowo wampir i dlaczego te legendarne postacie stały się tak popularne?

Te legendarne potwory znane są na całym świecie, więc trudno przypisać im jedno konkretne pochodzenie. Dużo osób doszukuje się źródła wampiryzmu w słowiańszczyźnie, choć nie ma dowodów, że to właśnie Słowianie wykreowali tę postać. Bardzo możliwe, że pierwotny wzór mrocznego krwiopijcy pojawił się już w czasach praindoeuropejskich, zanim wykształciła się społeczność słowiańska.

Kultura popularna

Postać tego krwiopijcy wielokrotnie pojawiała się w filmach, grach komputerowych, czy książkach. Najpopularniejszymi oczywiście stały się Hrabia Dracula i Nosferatu. Postacie te pokazywały bardzo nieprzyjemny obraz wampira, osoby, której nigdy w życiu nie chcielibyśmy spotkać. We współczesnej literaturze młodzieżowej jednak pojawiły się „przyjazne” wampiry. Jako przystojni, kochający młodzieńcy, przedstawieni są oni w takich książkowych sagach jak „Zmierzch” czy „Pamiętniki wampirów”

O wampirach możemy też usłyszeć w serii książek i gier „Wiedźmin” a także w grach z cyklu Heroes of Might and Magic. W tych drugich, wampiry były przedstawiane jako bardzo potężne stworzenia, potrafiące regenerować się w nieskończoność.

Wampir w języku potocznym

Kim jest wampir energetyczny? Tak możemy określić osobę, która – mówiąc delikatnie – psuje nam humor poprzez zbyt inwazyjny udział w naszym życiu. Wampirem możemy też nazwać osobę, która bardzo chętnie pobiera od nas duże ilości pieniędzy. Niewątpliwie możemy tak określić naszego dostawcę internetu lub sieć komórkową, jeśli nie podoba nam się wysokość abonamentu. Takim określeniem również posługiwały się media, gdy nagłośniały poszczególne sprawy seryjnych morderstw. Tak oto mogliśmy słyszeć o Wampirze z Bytomia albo Wampirze z Zagłębia. Na pytanie, czy wampiry istnieją, można więc śmiało odpowiedzieć „tak”.

Czy pradawni Słowianie naprawdę czcili drzewa?

Czy pradawni Słowianie naprawdę czcili drzewa? Nie wiemy niestety wiele o wierzeniach naszych przodków, czyli Prasłowian. Możemy się jedynie oprzeć na szczątkowych informacjach znalezionych chociażby w greckich i rzymskich kronikach albo pismach późniejszych, pochodzących już z czasu chrześcijańskiej Polski.

Słowianie w literaturze

Historia naszych przodków interesowała wielu pisarzy, czego efektem są takie powieści jak „Stara Baśń”, autorstwa Józefa Ignacego Kraszewskiego. Niektóre słowiańskie motywy możemy również spotkać w serii książek i gier wideo, opowiadających o wiedźminie Geralcie. Jednak świat w nich przedstawiony jest mieszanką kilku różnych kultur i mitologii, więc nie można na ich podstawie budować wiedzy o słowiańszczyźnie.

Natura w słowiańskich wierzeniach

Wiemy, że drzewa i cała natura miały duże znaczenie dla pradawnych Słowian. Wiemy, że gaje i lasy były ważnymi miejscami kultu, ale czy były one przedmiotami tego kultu? Czy Słowianie naprawdę uważali, że drzewa i krzewy zasługują na cześć? Tak naprawdę lasy i gaje były tylko miejscami, w których Słowianie próbowali się porozumieć ze swoimi bogami. Takie przywiązanie do natury morze kojarzyć nam się z celtyckimi druidami. Warto wspomnieć, że na terenie Europy środkowej żyły ludy celtycki, a więc nie można wykluczyć ich kontaktów ze Słowianami.

Czy możemy zrozumieć Prasłowian?

Istnieją miejsce, o których można spekulować, że były takimi miejscami kultu. Przykładem może być tzw. „świątynia słońca” w Horyńcu-Zdroju, leżąca w województwie podkarpackim niedaleko granicy z Ukrainą. Jeśli spróbujemy pobudzić naszą wyobraźnie i wsłuchać się w szum drzew, możemy spróbować wcielić się w rolę naszych przodków. Niestety z braku źródeł nigdy nie dowiemy się, jak dokładnie wyglądało ich życie codzienne i jakie uczucia im towarzyszyły.

Być może drzewa zwracały ich uwagę ze względu na wysokość, a jak wiemy fizyczna wysokość jest bardzo częstym metaforycznym odzwierciedleniem czyjejś pozycji wobec innej osoby czy bóstwa. Bardzo dużo na temat mitologii dawnych Słowian można przeczytać chociażby w książkach Aleksandra Brucknera, choć może to być wymagająca lektura. Nie ma jednak takich przeszkód, które powstrzymałyby osobę głodną wiedzy.