Tarot – okultyzm w XXI w. ma się nadal dobrze

Tarot – okultyzm w XXI w. ma się nadal dobrze. Wydawałoby się pogańskie praktyki magiczne są reliktem przeszłości i dziś nie ma po nich śladu. Nie chodzi tutaj oczywiście o elementy tradycji zapożyczone z pogaństwa, które dzisiaj nie mają już nic wspólnego z czczeniem bożków. Mowa o formie okultyzmu, którą do dziś stosuje się w celu wyjścia poza świat materialny swoim poznaniem. Dotyczy to przewidywania przeszłości, a może raczej zabawy w jej przewidywanie.

Dobry pomysł na biznes

Oczywistym jest, że w kartach nie da się zobaczyć przyszłości. Osoby, które stawiają tarota doskonale o tym wiedzą, choć ich klienci niekoniecznie. Wystarczy spojrzeć, jaką popularnością cieszą się programy telewizyjne, w których ludzie dzwonią z prośbą o wróżbę. Jest to obok horoskopu chyba najpopularniejsza formy wróżenia obecnie i nie wydaje się, aby miano z niej rezygnować. Wiele osób bardzo by chciało poznać swoją przyszłość i są skłonni uwierzyć w sens wróżb. Dlatego właśnie formułowane wróżby brzmią pozytywnie, aby klientowi było w nie łatwo uwierzyć.

Historia tarota

Karty te nie są wcale nowoczesnym wynalazkiem. Korzystano z nich już w XV w. a interesowali się nimi nawet członkowie rodzin królewskich. Jedną z takich osób był książę Mediolanu Franciszek I Sforza. Zamówił on dla siebie wykonanie specjalnej unikatowej talii. Któż mógł mu zabronić?

Horoskopy – dlaczego niektórzy w nie wierzą?

Horoskopy – dlaczego niektórzy w nie wierzą? Wiele kolorowych czasopism zawiera rubrykę astrologiczną i dużo osób chętnie ją czyta. Większa część osób oczywiście zdaje sobie sprawę, że są to tylko bajki, ale wciąż niektórzy traktują wróżby astrologiczne poważnie. Co może być tego powodem?

Jak formułowane są horoskopy?

Cóż, jeśli spojrzymy na treść takich horoskopów, to można stwierdzić, że w zasadzie żadnych kłamstw tam nie ma. Na przykład horoskop dla barana z dnia 29.11 zapowiada pogodny nastrój, długie rozmowy ze znajomymi i odkrycie pewnej tajemnicy. No cóż. Osoba, która jest takim zodiakalnym baranem, z dużym prawdopodobieństwem będzie miała okazję do rozmów, usłyszy od kogoś coś poufnego, a także będzie miała epizody pogodnego nastroju. To samo się tyczy każdej innej osoby.

Horoskopy są tak właśnie formułowane, aby trafiły do każdego. Cokolwiek nie przeczytamy w horoskopie, zawsze będziemy mogli powiązać to z jakąś sytuacją w naszym życiu. Drugą ważną sprawą jest to, że taka astrologiczna wróżba jest w dużej mierze pozytywna. Nie dowiemy się z niej, że zepsuje nam się auto i spali się dom. Dowiadujemy się za to o czymś, co może powodować ekscytację. Chodzi o takie zdarzenia jak spotkanie starego znajomego albo niespodziewany prezent. Swego czasu badania naukowe wykazały, że łatwiej nam wierzyć w coś, co jest dla nas korzystne. Wiara jest więc ściśle związana z możliwością akceptacji.

Efekt Forera

Wiarę w rzetelność horoskopów można wytłumaczyć tzw. efektem Forera. Bertram R. Forer to psycholog, który przeprowadził pewien eksperyment ponad 60 lat temu. Uczestnicy eksperymentu mieli wykonać test osobowości, a potem każdy otrzymywał wynik. Wynik, jaki przedstawiał im Forer, był tak naprawdę tekstem przeniesionym z horoskopów. Badani wierzyli w to, że wynik jest analizą ich osobowości, więc nie mieli problemu z zaakceptowaniem ogólników zawartych w „wynikach”.

Wykorzystywanie naiwności

Wiedza i poznawanie świata to medal, który ma dwie strony. Z takiej wiedzy o ludzkiej psychice korzystają też osoby podają się za wróżki i wróżbitów. Często wykorzystują do tego karty tarota lub inne akcesoria. Nie dawajmy się jednak zwieść osobie, która oferuje, że nam powróży. Jeśli cierpimy na nadmiar pieniędzy, to ciekawszą formą ich zużytkowania jest złożenia datku na rzecz którejś z fundacji. Jest na świecie wiele osób, którym można pomóc, a na pewno da to więcej satysfakcji niż usłyszenie od wróżki, że wkrótce przydarzy nam się przygoda albo poznamy miłość naszego życia.